wtorek, 2 września 2008

A jednak...


nie, nie jestem Queen of Queens. A przynajmniej nie na długo. Zanim rozpocznę retrospekcję, powiem, że dziś - po miesiącu mieszkania poza Manhattanem - stwierdziłam, że czas się na niego przeprowadzić. A przynajmniej spróbować. Naprawdę trudno jest mieszkać tam, gdzie wszyscy chcą mieszkać, bo ci wszyscy znacznie wcześniej wiedzą, jak szukać i znadują dużo szybciej. Trzeba być cwanym w Nowym Jorku. Zobaczymy, jak będzie.

Komentarze (1):

4 września 2008 15:44 , Blogger ja pisze...

Witaj Kochanie, Napewno coś znajdziesz i już niedługo będziesz mieszkać w nowym, dużo lepszym dla Ciebie miejscu.
Uznajmy ten moment Twojego pobytu za szorstką jego część. Czekam na więcej wpisów.
Darek

 

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna