gdzie indziej
Niespecjalnie mam ochotę pisać bloga. Do czasu powrotu weny zwijam manatki. Może czasem wrzucę jakieś zdjęcie. W tej chwili dużo bardziej pasjonuje mnie to:
www.internetevolution.com
Rewizje






2009 zaczął się wtedy.
USA- - - PL

Mniej chętnie do Nowego Jorku, bardziej chętnie do swojego bloga - wracam. Byłam w kraju. Było super. A teraz muszę sobie przypomnieć, jak to jest, kiedy super jest tutaj. No, dziś widziałam pewnego średnio znanego arystę serialowego. Średnio znany, ale spektakularny. No to bach go na walla!
Fajne są dziewczyny w USA.


Fajnych mają chłopaków. Fajne fury mają. Fajny lakier do paznokci. I fajną odżywkę "Dumb Blonde", połysk dającą (niestety też używam). Fajny trustfund od taty. Fajne rzęsy. Fajne przeceny na Meatpacking. Fajnie pójść na Greenwich. Fajnie rączkę do góry podnieść. A później opuścić. Fajnie rozmawiać o fajnych sprawach. Fajnie na koktajlu w szpilce stać. I fajnie się przewrócić.
Sorry za jad. Wcale nie chcę syczeć o niesprawiedliwości i potrzebie redystrybucji dóbr. Nie chcę być głosem uciemiężonych (bo nie byłoby to w porządku względem nich). Ale też nie o to chodzi. Nigdy nie irytował mnie dobrobyt, ale głupota zawsze i niezawodnie. I ta bezmierna i niczym nieuzasadniona głupota ludzka dała mi literalnie w twarz. Nie wiem, skąd się wzięła, ale ma ciężką rękę.
Ostatnio w mojej szkole był bankiet z Timem Gunnem i Heidi Klum,w takiej galerii za szybą, żeby wszyscy widzieli i muszę odreagować.
ps. Sama Heidi Klum bardzo miła i bystra;)
THX-GIVING

Ogromne podziękowania należą się mojej wspaniałej rodzinie w Connecticut. Serdeczne THX: było wspaniale!
Znalazł się!

Jak donosi Agata, straszny miś zaraża w Warszawie!