Kiedyś było lato...
"A tu zima akurat,
idzie mróz i śnieg już spadł!"
ps. Łudziłam się, że w Nowym Jorku zima potraktuje mnie łagodniej i nie będę wiecznie uświerkniętą, skarżącą się na krążenie zrzędą, ale nie ma bata. Jest tak samo, jak w Polsce, i jeszcze wieje bardziej, bo ulice są na przestrzał.

Komentarze (3):
gość który wystepuje na zdjeciu numer dwa, siedzący pod budką z hotdogami, paląc papierosa i popijając setnego tego dnia hot doga, najwyraźniej poddaje w watpliwość wartość moich bicepsów.
a ten w głębi tego samego zdjecia juz nic nie poddaje w watpliwość.
Ma parowke i coca cole. koniec
Wlasna parowka czyni szczesliwym...
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna