czwartek, 20 listopada 2008

Kiedyś było lato...









"A tu zima akurat,
idzie mróz i śnieg już spadł!"

ps. Łudziłam się, że w Nowym Jorku zima potraktuje mnie łagodniej i nie będę wiecznie uświerkniętą, skarżącą się na krążenie zrzędą, ale nie ma bata. Jest tak samo, jak w Polsce, i jeszcze wieje bardziej, bo ulice są na przestrzał.

Komentarze (3):

20 listopada 2008 13:25 , Blogger ja pisze...

gość który wystepuje na zdjeciu numer dwa, siedzący pod budką z hotdogami, paląc papierosa i popijając setnego tego dnia hot doga, najwyraźniej poddaje w watpliwość wartość moich bicepsów.

 
20 listopada 2008 13:26 , Blogger ja pisze...

a ten w głębi tego samego zdjecia juz nic nie poddaje w watpliwość.
Ma parowke i coca cole. koniec

 
20 listopada 2008 13:54 , Blogger Aleksandra pisze...

Wlasna parowka czyni szczesliwym...

 

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna