sobota, 20 września 2008

Spotkane nocą





kusi, ciekawi i bawi.
Śmieszy, tumani, przestrasza.

Komentarze (2):

21 września 2008 23:40 , Anonymous Anonimowy pisze...

A nocne Polaków rozmowy...masz tam jakieś rodzime dusze w otoczeniu...

 
22 września 2008 07:15 , Blogger Aleksandra pisze...

kochana, rodzimych dusz całkiem sporo - kiedy wychodzimy na imporezy, tak jak w te sobote na Williamsburg (impreza na dachu, widok na Brooklyn Bridge...), to w 12-osobowej grupie byla trojka Polakow - ja, Helena (ktora tez jest na fulbrajcie) i moj wspollokator Wojtek. A poza tym jest kilkoro znajomych z Warszawy. No ale nie ma Ciebie - duzy minus!

 

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna